ORGANIZACJA   

- Księża

- Kancelaria

- Cmentarz

- Kontakt

        HISTORIA       

- O parafi

- Patron

- Kościół

SONDA
Co Ci się najbardziej podoba na stronie a Paulo?
Aktualnosc informacji
Prostota i przejrzystosc
Różnorodnosc informacji
Nie mam zdania

zobacz księgę gości

dopisz się do księgi



admin

 

Duch Święty działa w Kościele różnymi drogami. Jednym z owoców Jego działania jest niewątpliwie droga neokatechumenalna.

Droga neokatechumenalna w Otwocku istnieje od 1978 roku. Wtedy to na zaproszenie ówczesnego proboszcza naszej parafii księdza Zygmunta Wudarkiewicza w grudniu 1978 roku powstały przy parafii dwie wspólnoty neokatechumenalne jako pierwsze w diecezji warszawskiej i jedne z pierwszych w Polsce. Od tamtego czasu do dnia dzisiejszego droga neokatechumenalna jest obecna w parafii. Droga Neokatechumenalna, od swego powstania, została zaproponowana jako droga wtajemniczenia w wiarę: nie jest jakąś szczególną duchowością, ale drogą wzrastania, „itinerarium formacji katolickiej, ważnej dla społeczeństwa i czasów dzisiejszych.”

W dniu 29 czerwca 2002 r. w Uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła Kościół oficjalnie uznał Drogę Neokatechumenalną za formację ważną dla społeczeństwa i dla czasów dzisiejszych. W tym dniu dekretem Papieskiej Rady ds. Świeckich został zatwierdzony Statut Drogi Neokatechumenalnej.

W naszej parafii istnieje jedna wspólnota drogi neokatechumenalnej licząca 25 aktywnie uczestniczących w życiu wspólnoty braci i sióstr. Opiekunem i przewodnikiem naszej wspólnoty jest ksiądz Mariusz Lech. Wspólnota sprawuje dwie liturgie w tygodniu. Na liturgii słowa spotykamy się we wtorki zaś w sobotnie wieczory sprawujemy eucharystię. Raz w miesiącu wspólnota przeżywa wspólnie konwiwencję

W lutym i marcu bieżącego roku prowadzone były w naszej parafii katechezy neokatechumenalne.

Każdego roku wspólnota uczestniczy w katechezach: wielkopostnej, paschalnej oraz adwentowej.

Wspólnoty narodziły się i pragną pozostawać wewnątrz Parafii, z Proboszczem, aby dawać znaki wiary. Chcę z tego miejsca złożyć podziękowania waszej ekscelencji, księdzu proboszczowi, księżom naszej parafii w szczególności księdzu Mariuszowi za modlitwę, wspieranie, pomoc, opiekę i posługę.

Serdeczne Bóg zapłać.

  Neo… co?     

 

 

 

Rozmowa z Ireną i Robertem,

małżeństwem należącym do Wspólnoty Nekatechumenalnej

w naszej parafii.

 

Grzegorz: Jak ten ruch  powstał?

 

Irena i Robert: Ruch ten powstał w latach sześćdziesiątych w Hiszpanii, założył go Kiko Arguello. Pochodził z dość zamożnej rodziny, z tego, co wiemy był człowiekiem bardzo zdolnym. W trudnym dla siebie czasie odpowiada na głos powołania, porzuca ówczesne życie i postanawia żyć dalej w slamsach, głosząc ludziom najuboższym Słowo Boże. Z czasem udaje mu się wypracować pewien ryt, pewien rodzaj głoszenia Słowa, pomagający tym ludziom w powrocie do normalnego życia, dający fundamenty do normalnego funkcjonowania. Ten sposób głoszenia Słowa Bożego zaczął dość szybko rozchodzić się na cały świat.

Najmocniej rozwinął się za pontyfikatu Jana Pawła II, – który widział w tym sposobie głoszenia drogę do Nowej Ewangelizacji.

                                                            

G: Skąd wzięła się ta dziwna nazwa?

 

I i R: Droga Neokatechumenalna – tłumacząc te słowa, trzeba by najpierw powiedzieć, co znaczy słowo katechumenat. Otóż, jest to okres czasu przygotowywania osób dorosłych do przyjęcia Sakramentu Chrztu, który to jest sakramentem wtajemniczenia chrześcijańskiego. Dlatego Neokatechumenat jest ponownym odkrywaniem chrześcijańskiego wtajemniczenia osób dorosłych i już ochrzczonych. Mogą być to ci, co chcą pogłębić swoją wiarę, bądź ci, którzy nie byli wystarczająco ewangelizowani i katechizowani, bądź ci, co oddalili się od Kościoła. Słowo „Droga”, ponieważ kroczy się po niej całe życie.

 

G: Co zainspirowało Was  do wstąpienia do tego ruchu?

 

I i R: Nas zainspirowało to, iż przed rozpoczynającymi się katechezami w

kościele usłyszeliśmy zaproszenia w formie świadectwa. Wtedy to, do nas właśnie takie zaproszenie trafiło i z żoną postanowiliśmy pójść na katechezy.

 

G: Co to są te katechezy?

 

I i R: Jest to cykl spotkań, na których głoszony jest kerygmat, czyli głoszenie Dobrej Nowiny o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, czyli o Tajemnicy naszego Odkupienia.

Z tego, co wiemy w naszej parafii takie katechezy będą głoszone na wiosnę i może po nich zawiąże się nowa wspólnota?

 

G: Co Wam dały katechezy, że podjęliście taką decyzje?

 

I i R: Przede wszystkim pokazały nam, kim naprawdę jesteśmy. Działa to trochę jak taka terapia wstrząsowa, bo odkrywa człowiek coraz więcej. Szokiem dla nas było to, że zobaczyliśmy, iż ludzie świeccy tak szczerze potrafią mówić o swojej wierze. Było to dla nas duże doświadczenie.

 

G: Czy ta wspólnota coś wam dała?

 

I i R: To, iż mimo mojej ciężkiej pracy i różnych życiowych trudności jesteśmy razem w szacunku i miłości, to na pewno tak!

R: To, co ja mogę powiedzieć o sobie to, iż na pewno pogłębiła się moja wiara, jestem bardzo świadomy tego, czym naprawdę jest Chrześcijaństwo, kim dla mnie jest Jezus Chrystus, kim dla mnie jest Bóg Ojciec? Wiem to nie z nauki, nie z tego, iż ktoś mi o tym powiedział, ale wiem o tym z doświadczenia wynikającego z ingerencji Słowa Bożego w moje życie. Będąc na Drodze zacząłem dostrzegać jak wiele Ono mi mówi, jak wpływa na moją sytuacje, na moje życie. Chodząc do kościoła tylko w niedzielę tego wszystkiego się nie dowiem.

I: Przez to czuję się „bardziej w Kościele”. Nie stoję obok i nie krytykuję wszystkiego, ale czuję się w jakimś stopniu współodpowiedzialna.

 

G: A co z dziećmi, czy dla nich też jest jakaś formacja?

 

I i R: Bezpośrednio dla dzieci nie ma jakiejś formacji, ale ciągle pamiętamy, że dzieci uczą się przez naśladownictwo, dlatego mamy świadomość, że formacja dzieci dokonuje się przez nasze świadectwo.

 

G: Jak często odbywają się spotkania, czy ten  ruch  mocno absorbuje?

 

I i R: Jest  to ruch dość absorbujący. Sprawujemy Liturgii, które są przez nas wcześniej przygotowyane, chociażby poprzez przygotowanie wprowadzeń i komentarzy. Dzięki temu mamy możliwość większego kontaktu z Żywym Słowem.

 

G: Czy spotkania odbywają się tylko w parafii?

 

I i R: Oprócz tych Liturgii, co jakiś czas, co miesiąc bądź dwa, odbywają się tzw. konwiwencje. Odbywają się one poza parafią, gdzieś na wyjeździe. Na tych konwiwencjach jest czas na  modlitwę brewiarzową, na Eucharystię, na dzielenie się Słowem, doświadczeniami.

 

G: Jaka jest rola księdza?

 

I i R: Ksiądz, u nas mówimy raczej prezbiter, przewodniczy naszemu zgromadzeniu, przede wszystkim ma swego rodzaju funkcję koordynowania naszych poczynań. Robi to z ramienia Kościoła, przez to daje swego rodzaju gwarancje pewnej klarowności naszej Drogi. Przez to widać jak kapłan jest bardzo potrzebny.

 

G: Wy jesteście małżeństwem, czy tylko małżeństwa mogą kroczyć tą drogą?

 

I i R: Nie tylko małżeństwa. Nasza wspólnota, jak zresztą każda inna jest tego przykładem. Są tam małżeństwa, jest młodzież, wdowcy i kawalerowie. Są tam wszystkie stany. Choć, jeżeli ktoś żyje w małżeństwie, na pewno dla nich będzie bardziej owocne, jeżeli na drodze będą  razem.

 

 

G: Kogo byście zaprosili na  tę Drogę?

 

I i R: Na pewno wszystkich, którzy chcą pogłębić swoją wiarę, tych, którzy szukają odpowiedzi na nurtujące ich pytania, a przede wszystkim tych, którzy świadomie chcą uczestniczyć w życiu Kościoła.

 

G: Bardzo dziękuję za rozmowę, bo dzięki niej dowiedziałem się, czym jest Droga Neokatechumenalna.

 

Rozmawiał Grzegorz Lesicki

 

 

Archiwum

2004

2005

KSIĘŻA


LINKI








 

GOOGLE

 

 

Zapraszamy na naszą stronę wszystkich wiernych. Strona będzie w niedługim czasie ulegać systematycznemu rozszerzaniu dlatego prosimy o wyrozumiałość..